Ocena wątku:
  • 0 głosów - średnia: 0
  • 1
  • 2
  • 3
  • 4
  • 5
Dymiący domek pomiędzy blokami
25-03-2016, 12:37 PM,
#11
RE: Dymiący domek pomiędzy blokami
Potwierdzam to co na napisał SEBOL76. Dzwoniłem w tym roku na straż miejską, żeby sprawdzili czym opalają bo wydawało mi się, że w dymie czuć palony plastik. Pani powiedziała, że w Warszawie nie ma zakazu opalania węglem i jeśli palą węglem to nic z tym nie zrobią, ale obiecała, że przyjadą i sprawdzą.
Odpowiedz
25-03-2016, 12:44 PM,
#12
RE: Dymiący domek pomiędzy blokami
Straż miejska to nie wyznacznik co wolno, a czego nie Smile
Jeśli normy powietrza zostaną przekroczone to będzie co chwila straż pożarna na osiedlu.
Sytuacja ujawniła się ponieważ cyrkulacja powietrza została zamknięta przez drugie osiedle.
Problem nie zniknie tylko powróci jeszcze mocniej, gdy nowym mieszkańcom prosto w okno będzie bił siwy dym Smile
Także nikt mi nie wmówi, że tak ma być, jeśli ktoś tak uważa to proszę o zachowanie tego dla siebie i inhalowanie się
w zaciszu swego mieszkania.
Odpowiedz
25-03-2016, 12:58 PM,
#13
RE: Dymiący domek pomiędzy blokami
Oczywiście popieram inicjatywę, ale patrzmy trzeźwo na temat. To ten domek był pierwszy.
Jeżeli nadzór miałby interweniować, to raczej w sprawie rozebrania naszego osiedla...Wink
No chyba, że ta ich budka jest samowolą budowlaną, czemu bym się wcale nie dziwił...
Odpowiedz
25-03-2016, 01:10 PM,
#14
RE: Dymiący domek pomiędzy blokami
Szukam rozwiązań. Informuje i pytam.
Domek był pierwszy, ktoś wydał pozwolenie, teraz będę głośno pytał, kto, jak i dlaczego Smile
Osiedla są dwa: nasze i nowo powstające NaSokratesa, dwa duże podmioty powinny być zainteresowane,
ktoś popełnił błąd, trudno. Teraz należy sprawę rozwiązać po ludzku.
To jest kwestia podejścia i powtarzam, tak, można to załatwić i zostanie to załatwione.
Wierze, że zgodnie we współpracy, w interesie każdej ze stron jest pozytywne rozwiązanie.
A na dłuższą metę sprawa zacznie NARASTAĆ i nie ma innego rozwiązania czy ucieczki od tematu Smile
Odpowiedz
05-05-2016, 11:47 PM,
#15
RE: Dymiący domek pomiędzy blokami
Z cyklu niezawisła i niezalezna prokuratura.

Palił w piecu zużytym olejem silnikowym. Prokuratura: To nie przestęp3stwo
http://m.krakow.wyborcza.pl/krakow/1,106...z47o6min00
Odpowiedz
24-05-2016, 10:00 PM,
#16
RE: Dymiący domek pomiędzy blokami
Lukasz - udało ci się coś dowiedzieć w sprawie naszych sąsiadów z domku?
Odpowiedz
10-07-2016, 02:19 PM,
#17
RE: Dymiący domek pomiędzy blokami
(24-05-2016, 10:00 PM)Wojtek napisał(a): Lukasz - udało ci się coś dowiedzieć w sprawie naszych sąsiadów z domku?

Zapoznałem wszystkie strony z tematem.
Inspiekcja Nadzoru sprawdza legalność "zabudowy parterowej" i ja jako osoba nie mam prawa występować jako strona,
osiedle jest podzielone na działki, a moje mieszkanie nie znajduje się na działce sąsiadującej, więc brak mi info.
Gdyby ktoś mieszkający dokładnie obok zechciał to proszę bardzo.
Sanepid kieruje do na nadzoru.
Nadzor w kontekscie zadymienia do Urzedu Ochrony Środowiska.
Urzad Ochrony Środowiska:" (emocjonalnie) a czym maja ogrzewac? wy bogole, widzialy galy co braly!!!" - no wlasnie nie widzialy...
Deweloper - zna temat, ale brak działań, słoń chowa głowę pod dywan. 
Na szczęście były już takie przypadki, niestety trzeba się zorganizować, tzn. my jako mieszkańcy i naciskać na dewelopera.
A że niedługo wprowadzą się nowi mieszkańcy bo cała strona na którą dymiło jest wykupiona i po drugiej stronie nowa inwestycja,
chyba warto poczekać chwilkę.
Odpowiedz
10-07-2016, 05:08 PM,
#18
RE: Dymiący domek pomiędzy blokami
Myślę że czas gra na naszą niekorzyść, jeśli deweloper chowa głowę w piasek to trzeba zacząć działać. Puki nie wszystkie mieszkania są jeszcze sprzedane. Jeśli deweloper nie stanie po naszej stronie to trzeba postawić sprawę jasno, zrobimy mu reklamę Smile
Odpowiedz
17-07-2016, 08:45 AM,
#19
RE: Dymiący domek pomiędzy blokami
(10-07-2016, 05:08 PM)KenyBDG napisał(a): Myślę że czas gra na naszą niekorzyść, jeśli deweloper chowa głowę w piasek to trzeba zacząć działać. Puki nie wszystkie mieszkania są jeszcze sprzedane. Jeśli deweloper nie stanie po naszej stronie to trzeba postawić sprawę jasno, zrobimy mu reklamę Smile

Teraz jest okres letni i ciężko o "dowód", zwłaszcza gdy jestem jedyną osobą, która zgłosiła problem.
W okresie grzewczym będzie można zrobić nagranie video i kolejni mieszkańcy po prostu będą mieć gorzej,
czyli będzie większa motywacja do działania. Ja osobiście nie mam czasu nawet dla siebie, a co dopiero na użeranie się.
Jakiś wyjątkowy brak woli z każdej strony, Administracja dostała zgłoszenie tylko ode mnie więc w ich mniemaniu 
tylko ja mam ten problem. Dodatkowo na osiedlu jak się okazało mieszkają też osoby pracujące w biurze sprzedaży i
tak po kolejnym telefonie do nadzoru, który wyjątkowo się migał i dopiero pod wpływem wojewódzkiego,
wysłali straż miejską do zbadania tematu.... (żal)  o godzinie 10:00 rano lol... straż została poinformowana przez "mieszkańców",
że nie ma żadnych problemów, akurat byłem świadkiem tej komedii. Co innego ulotka na klatce o niezaśmiecanie trawników parterowych mieszkań, co słuszne, ale jak widać każdy dba doskonale tylko i wyłącznie o swoje interesy (ukłony).
 
Co należałoby zrobić w pierwszej kolejności:
1. Proszę wysyłać zapytania do administracji najlepiej drogą mailową, w jaki sposób deweloper planuje rozwiązać problem zadymienia.
2. Mieszkańcy na sąsiadującej działce:
     - zwłaszcza przyszli z Etapi II B, którzy będą mieć wpisaną służebność osób trzecich w akcie notarialnym, proszę
     szczegółowo pytać dewelopera o co chodzi, ewentualnie nie godzić się na to, jako, że działka nie jest uregulowana prawnie,
    - proszę o wysyłanie zapytań do Nadzoru budowlanego, zwykłe podpisane mail'e są już prawnie zobowiązujące i nie mogą pozostać bez odpowiedzi.
Odpowiedz
17-07-2016, 12:43 PM,
#20
RE: Dymiący domek pomiędzy blokami
Oczywiście popieram wszelkie działania, o ile Ci mieszkańcy łamią prawo. Tak sie zastanawiam, co by było gdyby np. ta działka należała zgodnie z prawem do mnie. Miałbym tam postawiony domek powiedzmy dwupiętrowy, uregulowaną sprawę drogi i opalałbym np. piecem na groszek węglowy. Dodatkowo używałbym kominka bo to w sumie takie sympatyczne ogrzać sie w ponure dni przy ogniu. I co, wtedy tez byłbym zwalczany przez mieszkańców bo im dymi w okna. Specjalnie wkładam kij w mrowisko, ale każdy ma swoje prawa...jak sie kupuje mieszkanie w bloku obok domku jednorodzinnego to trzeba przewidzieć pewne rzeczy, bo developer jak developer, wybudował zgodnie z prawem, a ze znalazł sie frajer aby kupić mieszkanie w takim miejscu, to juz chyba raczej nie jego wina...
Odpowiedz


Skocz do:


Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości